Czy widziałaś/eś kiedyś, żeby ktoś poszedł do Dyrektora Operacyjnego i powiedział:
„Hej, w zespole wybuchł konflikt – zajmij się tym”?
Albo do CFO:
„Ludzi są w kryzysie, potrzebują wsparcia – możesz poprowadzić rozmowy?”
No nie.
Bo wszystko, co trudne, emocjonalne, niewygodne i ryzykowne…
trafia do HR.
Bo HR jest sercem firmy. (O ale wzniosłe hasło – już widzę tych śmiejących się w głos!)
Dlaczego tak sądzę – bo tu kumulują się wszystkie emocje.
Tu trafia każdy konflikt, napięcie, kryzys i niewypowiedziane „coś jest nie tak”.
Ale jest jeszcze druga strona tej historii.
Ta, o której mówi się rzadko:
Serce firmy musi być silne, przygotowane i zdrowe.
Nie tylko dobre.
Nie tylko empatyczne.
Nie tylko „miłe”.
Dlatego od lat pracuję nad tym, aby sama być mocnym sercem organizacji.
- Kiedy zaczęłam uczyć się mediacji, słyszałam:
„Po co ci to? W firmach i tak nikt nie słucha.”
A ja wiedziałam jedno: tam, gdzie inni widzą mur, ja widzę ludzi, którzy po prostu przestali się słyszeć. - Kiedy szkoliłam się z coachingu, pytali:
„Serio? Tego nikt nie doceni. Gdzie ty to będziesz robić?”
A ja widziałam, jak w ludziach zapalają się światła, gdy w końcu ktoś pozwala im pobyć sobą i ruszyć dalej. - Kiedy weszłam w interwencje kryzysowe, mówili:
„Nie przesadzaj, w firmach nie ma takich tematów.”
A ja byłam świadkiem rzeczy, o których nikt nie ma odwagi mówić – i wiedziałam, że ktoś musi je unieść bez oceniania.
A potem ci sami ludzie dzwonili, gdy pojawiał się kryzys, którego nikt nie chciał tknąć.
Dziś wchodzę w konflikt, napięcie czy rozmowę, od której inni uciekają – nie dlatego, że jestem odważna.
Jestem przygotowana.
A przygotowanie robi różnicę.
Chcesz, żeby HR miał dobry PR? Najpierw musi zrobić 2 rzeczy:
stać się profesjonalny w tym, co naprawdę robi.
1. HR musi umieć:
- prowadzić trudne rozmowy,
- mediować i deeskalować,
- pracować z emocjami,
- pracować z konfliktem,
- stawiać granice,
- edukować menedżerów,
- rozumieć psychologię, system, dynamikę zespołu, kryzys
2. HR powinno dbać o siebie, znać siebie, swoje lęki, trigery, trudy. Nie rozwiążesz czyichś bolączek, jeśli nie masz kompetencji, aby utrzymać dystans i się w nie nie uwikłać.
HR nie ma dobrego PR-u, gdy działa „z biegu, na emocjach i chęci ratunku”.
Ma dobry PR, gdy działa kompetentnie, dojrzale i profesjonalnie. Kiedy przestaje być „miłym dodatkiem”, a staje się stabilizatorem i przewodnikiem.
Więc co musi zrobić HR?
To samo, co każde serce, które odpowiada za życie całego organizmu: dbać o swój dobrostan, energię, wzmacniać się, uczyć i przygotowywać na sytuacje, w których inni nie będą potrafili stanąć. Bo serce, które jest przeciążone, niewyspane i wypalone, samo wpada w kryzys i wtedy nie ma siły pompować życia dalej.
Serce zdrowe – bije spokojnie.
I pomaga przetrwać całej firmie.
A ty? Z jakim HR-em miałeś do czynienia? A może sam jesteś HR-em?
Jeśli chcesz wiedzieć więcej i uczyć się dobrych HR-owych praktyk – obserwuj mnie.
Jeśli potrzebujesz mentoringu, wsparcia w wypaleniu – także zachęcam do kontaktu.

















